środa, 16 kwietnia 2014

Wild Heart cz. II


[...] To wszystko było jak z bajki. Nasi rodzice długo na to pracowali. Będziemy im wdzięczne do końca życia !!!



17.00

Kiedy już w miarę rozpakowałyśmy rzeczy, zdecydowałyśmy , że wybierzemy się na miasto. Em ubrała się

 , wyprostowała włosy, pomalowała lekko oczy i nałożyła piękny, różowy błyszczyk, który jej doradziłam (uwielbiam go !)





















Ja natomiast ubrałam się w to ------>,
lokówką zrobiłam lekkie fale , nałożyłam lekki makijaż i błyszczyk. Byłyśmy gotowe na 18.00 wyszłyśmy z domu i zamierzałyśmy w stronę centrum. Kiedy doszłyśmy nie mogłyśmy powstrzymać zachwytu... Londyn jest przepiękny !! Te wszystkie oświetlone ulice. Jak w filmie! Podziwiałyśmy uroki miasta. Oczywiście po drodze wstąpiłyśmy do Starbucksa. Zamówiłyśmy Latte Macchiato z podwójna pianą (zawsze taką pijemy).

Usiadłyśmy przy oknie i czekałyśmy na zamówienie. W międzyczasie rozmawiałyśmy jeszcze o naszej nowej szkole.Naszą miłą pogawędkę przerwał dosyć mocne uderzenie w szybę , przy której siedziałyśmy,, co trochę nas wystraszyło. Nie za bardzo widziałyśmy kim jest osoba, która chyba robiła sobie żarty ... I wtedy w wejściu pojawił się chłopak średniego wzrostu, z idealnie ułożoną czupryną na głowie, niebieskimi oczami, i ogromnym uśmiechem... Widać kogoś szukał. Po kilku chwilach wbiegło za nim 3 chłopaków. Kiedy porozglądał się, Em zauważyła , że wskazał na nas palcem. Chłopak podbiegł do naszego stolika. -Aria?!Emily?! Nie wieżę , że was widzę!-Kiedy usłyszałyśmy jego głos wszystko było jasne.-Conn! To Ty ?-Wstałyśmy i przytuliłyśmy go mocno. - Już myślałem , że mnie nie poznacie.-powiedział. Chłopcy (chyba jego koledzy) tylko stali i obserwowali całą sytuację.-Bo bardzo się zmieniłeś.- powiedziała Em. -A wy to nie? wyglądacie jak z okładki Vouga.- powiedział nieśmiało Ball.Po tych słowach zalałyśmy się rumieńcami.
-Co wy tu robicie ?-zapytał bardzo podekscytowany.-Mieszkamy teraz w Londynie, przyjechałyśmy do szkoły, dostałyśmy się do ''MSA''.-powiedziałam.-Żartujecie ?! Gratuluje, świetna szkoła.-...-A Ty co robisz w Londynie ?- zapytałam z zaciekawieniem. -Wiecie ja...-Conn miał zamiar opowiadać historie...Ale jeden z jego kolegów chrząknął. Connor zrozumiał sygnał, i zrobiło mu się głupio , że nie przedstawił nam chłopaków.-No tak! To jest James, Tris i Bradley.- wskazał po kolei na chłopaków.Po Emily było widać, że zatrzymała swój wzrok na wysokim, przystojnym blondynie z brązowymi oczami. 
Tris był zdecydowanie w jej typie.
Mnie oczarował brunet z cudownym uśmiechem i piwnymi oczami.
Miło się uśmiechnęłyśmy i również się przedstawiłyśmy. -Jestem Aria.- powiedziałam. - A ja Emily. Miło nam was poznać.- dodała Em.- To ja może dokończę.- przerwał w końcu Conn. - My też mieszkamy w Londynie, niedawno dołączyłem do zespołu.-powiedział.-Tak, jesteśmy The Vamps, może słyszałyście ?-odezwał się Tris.-Hmm.Już coś słyszałam...-powiedziała Em.-Może coś zanucicie ?-zapytałam.-Jasne!-odezwał się Brad. Po chwili zaczął śpiewać bardzo rytmiczna piosenkę.- I talk a lot of sh... when I'm drinking, babe...-urwał.-Tak! Słyszałam to dużo razy w radio i telewizji.-powiedziała Em. -To... ''Can we dance '' ? Świetna , często jej słucham i do niej tańczę...-dodałam.-Dziękujemy , bardzo nam miło, że wam się podoba.-powiedział James.-Wybieracie się może na miasto ?- zapytał Conn.-Tak... Jesteśmy tu pierwszy dzień więc chciałyśmy się trochę porozglądać-odpowiedziałam.-Chętnie wam wszystko pokarzemy-zaproponował Tris.-Ok, to my idziemy zapłacić i zaraz wracamy.- powiedziała Em.-Zapłacimy za was i bez dyskusji. - powiedział Tris.Po czym poszedł do lady ... po chwili wrócił.Długi czas oprowadzali nas po mieście i pokazywali nam swoje ulubione miejsca. Po około 3 godzinach spacerowania po mieście usialiśmy w małej kawiarni.


-Pokazaliśmy wam już prawie całe miasto ale mamy dla was jeszcze jedną małą niespodziankę.Musimy się tylko jeszcze trochę przejść.-powiedział Brad.Po kilkunastu minutach doszliśmy na obrzeża miasta a tam naszym oczom ukazało się wesołe miasteczko.
W Polsce nie było wesołych miasteczek więc jeszcze nigdy w takim nie byłyśmy.-Jak tu jest pięknie ,dziękujemy!!-wpadłyśmy chłopakom w ramiona. Resztę wieczora spędziliśmy na grach i kolejkach.Pod koniec chłopacy poprosili nas o numery telefonów. A my mogłyśmy już tylko im podziękować za cały dzień ,który nam poświęcili.

Po powrocie do domu szybko postanowiłyśmy pójść spać. 
Zanim wpadlyśmy w ramiona morfeusza, oslepily nas ekrany naszych nowoczesnych smarfonow najnowszej generacji, ogłaszając nam, iż otrzymaliśmy wiadomość tekstowa zwana również "sms''. Em ucieszyła się,  ponieważ autorem jej wiadomości był Tristan -Wiem, że jest późno ale miałem nadzieję, że może spotkamy się jutro w centrum avenue o 18.00? Będę czekał przy wejściu. Dobranoc.- napisał. Po kilku chwilach ja również dostałam wiadomość tylko, że do mnie napisał Brad-Mam nadzieję że jeszcze nie śpisz i cię nie obudziłem . Ale miałem wielką nadzieję że spotkała byś się ze mną jutro w parku o 18.00.Będę czekał przy wejściu. Dobranoc.- napisał.



Notka od autorek
Przepraszamy za opóźnienie jednakże było to spowodowane dużą ilością nauki .
Aria,Emily xx

1 komentarz:

  1. Jeśli nadal jesteście zainteresowane tym blogiem to zabierajcie się do pisania kochane ♥ mi sie podoba ♡ zaczął mnie wciągać ale widzę że nie macie komentarzy ;c szkoda :( fajnie się zapowiadał ;3 mam nadzieję że powrócicie do bloga <3 Pozdrawiam i weny ooooooojjj sporo weny ;*

    OdpowiedzUsuń